PROJEKT KARAN  -  Etap 1 - Pielgrzymka

 

Posuchaj - oto krtka historia pielgrzymowania:

 

Warszawska Piesza Pielgrzymka

Pielgrzymowanie z Warszawy na Jasn Gr zapocztkowa Ojciec Innocenty Pokorski. Brak jednak danych rdowych z zarania rozwoju ruchu. Pocztki Warszawskiej Pieszej Pielgrzymki sigaj roku 1711, kiedy to Bractwo Pana Jezusa Picioraskiego przy kociele pauliskim pod wezwaniem w. Ducha poprowadzio pielgrzymk na Jasn Gr w imieniu miasta Warszawy proszc o ocalenie przed szalejc epidemi. Pod przewodnictwem Kuratora Arcybractwa, Antoniego Gromadzkiego, pielgrzymowao wwczas dwudziestu mczyzn niosc srebrne wotum, w nadziei na odwrcenie nieszcz.

Wotum przedstawiao Ducha witego, Matk Bosk Czstochowskwitych patronw oraz miasto Warszaw okolone murem obronnym i jego godSyren.

 

Burzliwe wydarzenia z historii Polski: Konfederacja Barska 1768 - 1772, Powstanie Kociuszkowskie 1794 r. i rozbiory Polski w 1772 r., 1792 r., 1795 r., wpyny negatywnie na losy pielgrzymowania. Szczeglnie wymowne i tragiczne wydarzenie miao miejsce w czasie, gdy trway przetargi, do ktrego z zaborcw miaa nalee Czstochowa. W czasie, kiedy ta cz Polski zajmowana bya przez Prusy, w 1792r., na odcinku trasy z Woli Mokrzeskiej do Krasic, wszyscy pielgrzymi zostali wymordowani przez Prusakw. W 1935 r. postawiono w tym miejscu pomnik ku czci pomordowanych ptnikw. W tym, 2012 roku mija 220 rocznica tamtych wydarze.

W latach 1861-1862 pielgrzymki na Jasn Gr stay si manifestacj religijno-narodowych i patriotycznych uczu.

 

W roku 1863, podczas Powstania Styczniowego pielgrzymi modlili si o wolno dla naszego narodu. Od tego czasu nasiliy si represje obejmujce take duchowiestwo, ktremu zabroniono udziau w  pielgrzymce.

 

W latach 1864-1904 przewodnikiem pielgrzymki by Stanisaw Dbrowski. W 1918 roku Polska odzyskaa niepodlego i pielgrzymowanie stao si atwiejsze. Pielgrzymki odbyway si nawet w czasie okupacji. Ze wzgldu na niebezpieczestwo nie tworzono licznych grup, wiele osb wyruszao na trasy samodzielnie. W roku 1945, ks. Stefan Batory, po wyjciu z obozu koncentracyjnego poprowadzi trzystuosobow pielgrzymk na Jasn Gr. Pielgrzymi zoyli Matce Najwitszej wieniec cierniowy z szarfami z napisem „Naszej Jasnogrskiej Pani zawsze wierna Warszawa”. W latach 1946-1949 pielgrzymk prowadzili Ksia Misjonarze z kociow. Krzya pod przewodnictwem ksidza Stanisawa Dymka.

 

Od 1950 roku organizacj przejli ojcowie Paulini, wtedy po raz pierwszy Ksidz Prymas Stefan Wyszyski  wygosi kazanie  do pielgrzymw.

W 1953r. pielgrzymka zostaa podzielona na dwie grupy, za w roku 1957, po powrocie z internowania, Ksidz Prymas pojecha do Rzymu, po kapelusz kardynalski i w drodze powrotnej przywiz dla celw pielgrzymkowych 7 tub elektronicznych z krtkim mikrofonem, przytwierdzonym na stae. Tuby przymocowano na kijach od kosy i tak je niesiono.

I tak w 1958r. ojciec przeor podzieli pielgrzymk na 7, liczcych okoo tysica osb  grup, z ktrych kada miaa swoj tub - tak te powstaa nazwa 7-ka.

Ksidz Stefan Wysocki oraz Ksidz Feliks Folejewski (pallotyn) wyodrbnili z grupy Rodziny Rodzin podgrup dzieci i modziey, ktr nazwano 7M-ka. Prowadzili w tej grupie konferencje i piewali piosenki. Po raz pierwszy w grupie tej zostay wprowadzone konferencje dla niewiast i dziewczt. Pocztkowo w latach 60-tych 7M-ka sza integralnie z „7-k, oddzielajc si tylko na konferencje. Kiedy dzieci byo ju kilkaset, w roku 1965 doroli z 7-ki” ufundowali znak dla „7M-ki”, i tak idc razem w 1966r. 7M-ka miaa ju swj znak.

W 1963 roku wczesne wadze nie wyday pozwolenia na pielgrzymk. Mimo to, pielgrzymi wyruszyli jak co roku na Jasn Gr, gdzie powita ich sam Ksidz Prymas Stefan Kardyna Wyszyski.

W midzyczasie Ksidz Prymas przywiz nastpne tuby i dziki temu mog pielgrzymowa ju 12 grup, ktre pielgrzymoway z wasnymi tubami.

W roku 1966 w Pieszej Warszawskiej Pielgrzymce po raz pierwszy uczestniczyli pielgrzymi i ptnicy z innych krajw. W roku tym pielgrzymowao na Jasn Gr 10.000 osb w czternastu grupach.[1] 

 

Warszawska Piesza Pielgrzymka Akademickich Grup 17-tych

W 1967 roku do ks. Rektora Tadeusza Uszyskiego z kociow. Anny zgosia si wywodzca si z 7M-ki, grupa studentw. Do istniejcych ju 16-stu grup doczono 17-st grup studenck, prowadzon przez duszpasterzy akademickich. Po akceptacji przez wczesn sub bezpieczestwa w nowej grupie pielgrzymowao ok. 400 osb. Od czasu powstania „17-ki” styl pielgrzymowania bardzo si zmieni. Tub wykorzystywano nie tylko do pieww, ale take do goszenia konferencji porannej, gwnej, w cigu dnia, popoudniowej i wieczornej. 17-ka bya coraz lepiej zorganizowana: miaa wasn kuchni, spaa w namiotach (nie w stodoach), bagae byy przewoone przez samochody, a nie zaprzgi konne. Pocztkowo oznakowano j numerem 7, a od 1968 roku numerem „17”. 

W latach siedemdziesitych 17-ka”, ze wzgldu na bardzo du ilo modziey zostaa podzielona na podgrupy. Z biegiem lat 17-ka staa si grup oglnopolsk.

W latach osiemdziesitych pielgrzymowao w niej ok. 200.000 modych ludzi.
W zwi
zku z tak du iloci osb nastpi kolejny podzia na  podgrupy (w roku 1981 byo ich ju 36). Kiedy liczba grup wzrosa do 40-tu, 8 z nich wydzielio si w roku 1984 w Warszawsk Akademick Pielgrzymk Diecezjaln (WAPD), obecnie WAPM - Warszawsk Akademick Pielgrzymk Midzydiecezjaln, ktrej trasa prowadzi nieco inaczej ni trasa siedemnastek - tj. przez Niepokalanw.

Podzia grup odbywa si poprzez oznaczanie ich rnymi kolorami. I tak 17-ki podzielone zostay na cztery legiony oznaczone podstawowymi kolorami: czerwony, ty, zielony i bkitny.

W czerwonym, tym i bkitnym legionie jest do dzi po pi grup, a w zielonym s trzy grupy.

Organizacyjnie pielgrzymka grup „17-tych” bya obsugiwana przez 30 rnych sub, z ktrych najtrudniejsza bya suba sanitarna i kuchni. Wszystko musiao by uzgodnione i przygotowane duo wczeniej - woda, chleb, drewno na opa, aby ugotowa zup w 30-u stulitrowych kotach! Kiedy kopano latryny, dzi jad z nami” toi-toi. Poza tym pielgrzymi s bardzo zdyscyplinowani i po odpoczynkach, we wszystkich miejscowociach oraz  lasach pozostawiaj po sobie porzdek. Dlatego cae wsie wkaday i wkadaj ogrom pracy w posug pielgrzymom. Pielgrzymi za wyruszajc w dalsz drog zabierali i zabieraj ze sob po dzi dzie na Jasn Gr modlitewne intencje goszczcych ich gospodarzy.

W „17-kach” pielgrzymowali rwnie cudzoziemcy: Wosi, Francuzi, Niemcy, Amerykanie,  Anglicy, Wgrzy, Czesi, Sowacy, Rosjanie.

W 1975 roku na Jasn Gr pielgrzymowao 15.000 modych ludzi, dlatego w 1977r. nastpi kolejny podzia. Utworzono pielgrzymk Gwiadzist” - z poszczeglnych miast uniwersyteckich wyruszay na Jasn Gr grupy studentw w pielgrzymkach diecezjalnych. Nowa forma pielgrzymowania zostaa zaaprobowana przez Ksidza Prymasa Wyszyskiego. Pierwsze grupy wychodziy z Lublina, Opola, Krakowa, Gniezna, Gdaska, Szczecina i Pocka.

W 1979 roku Warszawska Piesza Pielgrzymka skadaa si z 53 grup, w tym dwudziestu szeciu „17-tek”.

Dzi pielgrzymuje na Jasn Gr osiemnacie 17-tek.

 

„Historia mojego pieszego pielgrzymowania do Matki Boskiej Czstochowskiej siga poowy lat pidziesitych ubiegego wieku.  Wtedy to moja babcia, dzisiaj ju witej pamici Marianna Padewska znana w naszej rodzinie jako babcia Mania kilka razy braa udzia w Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej na Jasn Gr. To za jej namow moi rodzice w roku 1967 udali si pierwszy raz z pielgrzymk. W roku nastpnym zaryzykowali i zabrali mnie ze sob. W roku 1968 miaem 10 lat. Z biegiem lat do grona pielgrzymw doczali pozostali z mojego rodzestwa;  Jola, Tomek, oraz Dorota. Planowanie czasu w sierpniu kadego roku nie wymaga adnego zastanowienia, po prostu idziemy i ju, to oczywiste. adna inna forma przeycia tego czasu nie jest brana pod uwag.

Pocztkowo chodzilimy w zasadniczej grupie pauliskiej nr 1. Przewodnikiem naszej grupy by ojciec Jzef Patek, pniejszy genera zakonu. Jake to byy inne czasy, inne okolicznoci. Pamitam, jak ptnicy wspominali  Rok Millenium 1966, kiedy to wadze komunistyczne za wszelk cen pragny nie dopuci, aby pielgrzymka dotara do celu. Najpierw zakcano wyjcie z Warszawy. Potem w Nowym Miecie zablokowano most na Pilicy, aby uniemoliwi pielgrzymkom przejcie na drug stron. Wszystko to niby dla naszego dobra, aby ustrzec nas przed chorobami zakanymi.

Wszystko na nic, pielgrzymi przeszli rzek wpaw. Nagonka na Ksizy te na wiele si nie zdaa, gdy ci wdrowali w cywilnych ubraniach, mieli nawet obrczki na palcach, niby jako mowie, ktre im podarowali inni ptnicy.

Jake to byy inne moliwoci organizacyjne. O ogoszeniach, plakatach, mwic dzisiejszym jzykiem wszelkiej formie promocji, nie byo mowy. Telefony komrkowe nawet nam si nie niy. Wszelkie informacje roznosiy si poczt pantoflow, a jedynym punktem kontaktowym by koci o.o. Paulinw w Warszawie przy ulicy Dugiej. W pniejszych latach suba porzdkowa jakim sposobem zdobya kilka aparatw radiotelefonicznych z dugimi na 1,5 metra antenami. To by ju postp. Trudno sobie wyobrazi, ale w tych warunkach w roku 1979 do Czstochowy dotara pielgrzymka w iloci 52 tysicy pielgrzymw. Nastpna taka liczna miaa miejsce po ogoszeniu stanu wojennego. W Alei Najwitszej Maryi Panny wita nas niezliczony tum paczcych kobiet i mczyzn, a wprowadzajcy nas na Jasn Gr ks. Kardyna Prymas Wyszyski, suga Boy, szed po dywanie z kwiatw.

Ale cofnijmy si jeszcze nieco w czasie. Kiedy ja zaczynaem pielgrzymowanie, nie funkcjonowaadne suby oprcz porzdkowych i sanitarnych. Zazdrosnym okiem patrzylimy na grupy „17” akademickiej, ktra jako jedyna miaa wasn kuchni polow.

Siedemnastka w szybkim czasie tak si liczebnie rozrosa, e naleao j wyodrbni z reszty pielgrzymki i poprowadzi inn tras.

Wtedy to piecz nad grup „17” przejli ksia Pallotyni, razem z rektorem kocioa akademickiego w. Anny w Warszawie Tadeuszem Uszyskim. Na podobnej zasadzie inn tras od kilkunastu lat id grupy „15”.

Wrmy ponownie do czasw zamierzchych. Wspomniaem, e nie funkcjonoway suby. Trudno  to sobie dzi wyobrazi, ale pamitam taki czas, gdy brat Micha, Paulin, biega po lesie, gdzie odpoczywalimy i dwikiem dzwonka (jak na Mszy witej) ogaszae za chwil wyruszamy w dalsz drog. Na pocztku byo tak, e nie wszystkie grupy miay wasn tub, ojcowie Paulini mieli ich po prostu za mao. Te, ktre mieli Ksidz Prymas przywiz poczt dyplomatyczn z Rzymu. I tak dla wszystkich nie starczyo. Zaopatrzenie pielgrzymkowe nie istniao. Wszystko, cznie z herbat, naleao kupi u gospodarzy. Osobna sprawa - mycie. Plastikowych misek nie zdawao si na baga, wic codziennie na noclegu duo czasu upywao na staniu w kolejce po miednic, a potem po lodowat wod ze studni. Mj tato wpad w zwizku z tym na genialny pomys. Zabieralimy ze sob w drog due torby ze sztywnej folii, ktre odpowiednio oparte, na przykad o pot po napenieniu wod doskonale peniy funkcj miednicy. Z dum musz przyznae znalelimy wielu naladowcw. Co si tyczy bagay, to przewoziy je, podobnie jak dzisiaj, samochody ciarowe. Jednak kiedy ja zaczynaem chodzi, to w zdecydowanej wikszoci jedziy furmanki konne.

Mam jeszcze jedn myl, bardzo istotn, nad ktr warto si zastanowi. Ot my pielgrzymi Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej jestemy spadkobiercami i dziedzicami naszych Ojcw i Dziadw, ktrzy ptnicze cieki wydeptywali ju 300 lat temu. Bywao, e za publiczne wyznanie swojej wiary oddawali ycie. W niewielkim lesie midzy Wol Mokrzewsk, a Krasicami mijamy ostatniego dnia marszu miejsce, gdzie oddziay wojsk zaborczych wymordowa ca pielgrzymk zmierzajc do Matki Boej. Przy symbolicznej mogile na kolanach oddajemy im hod”.  MIREK

 

Posuchaj - Nasza historia, nasze „tu i teraz”:

 

Pielgrzymowanie Grupy KARAN w Warszawskiej Pieszej Pielgrzymce grup 17-tych rozpoczo si wiele lat temu z inicjatywy ks. dr B. P. Rosika SAC, pallotyna, ktry w 1987r. zaoy Ruch KARAN oraz jako kontynuacj i rozszerzenie dziaa Ruchu Karan powoa,  w 1991r. Fundacj Karan, w 1992r., Stowarzyszenie Katolicki Ruch Antynarkotyczny KARAN.

W naszej grupie najpierw „szli” niepenosprawni na wzkach, ktrym trzeba byo umoliwi pokonanie drogi, pcha lub ponie wzek, pomc na postojach, noclegach.  Pniej ks. Pawe zosta przewodnikiem grupy polsko-belgijskiej, w ktrej szli niepenosprawni ruchowo i intelektualnie Belgowie. To bya ogromna przyjemno, ale te wyzwanie pokonywania trudnej drogi z osobami, ktre w czasie marszu siaday na rodku drogi, bo wanie miay ochot na postj, ubieray si w strj przeciwdeszczowy, chocia na niebie nie byo ani jednej chmury. Za to wieczorem odbyway si niezapomniane biesiady, pene radoci, odpoczynku po caym dniu, spotkanie ludzi innych kultur, jzyka, przeywania drogi do Czstochowy. Ks. Pawe zawsze dba, o to, aby czuli si oni z nami jak najlepiej, aby niczego im nie brakowao, abymy my, gospodarze stwarzali im jak najlepsze warunki do pielgrzymowania.

 

Robi to zawsze z najlepszym skutkiem, poniewa Belgowie wracali na pielgrzymi szlak kilka lat, zawsze prosili o moliwo pielgrzymowania z KARANEM i z Nim, jako Przewodnikiem. Wyraali olbrzymi szacunek do naszego, jake oryginalnego z ich zachodniego punktu widzenia sposobu wdrowania do Sanktuarium na Jasnej Grze.

 

Kolejne Pielgrzymki, spotkania, rozmowy ukazyway Stowarzyszenie KARAN w bardziej konkretnym wymiarze. Analizowalimy zaproponowany przez ks. Pawa statut, w Otarzewie odbyo si spotkanie zaoycielskie, powoalimy pierwszy Zarzd, Komisj Rewizyjn, Sd Koleeski, zebralimy potrzebne do rejestracji dokumenty.

 

Przez pierwsze lata na Pielgrzymk szlimy po tym, jak w Lidzbarku Warmiskim odbyway si dwutygodniowe wakacje dla dzieci z orodkw dla narkomanw z caej Polski. Najpierw dzieci byo 100, w ostatnim roku ju 500. Byo to bardzo due przedsiwzicie, wymagao duo pracy, odpowiedzialnoci. Dawao te duo radoci, poniewa dzieci wyjeday najedzone i wypoczte. Zaraz potem szlimy na Pielgrzymk. Wikszo z nas natychmiast miaa angin, ks. Pawe od drugiego dnia przyjmowa zastrzyki. Tak odreagowywalimy zmczenie.

Powstaway kolejne orodki, Stowarzyszenie si rozwijao, rozpoczynalimy dziaalno w kolejnych miastach, zgaszay si nowe osoby zainteresowane wspprac w zakresie ograniczania uzalenie.

Kada kolejna Pielgrzymka bywiadectwem istnienia naszej organizacji. Na pocztku maej, niemiaej, skadajcej si z kilku osb nioscych may proporczyk z napisem KARAN, w ostatnich latach potnej, 200-osobowej grupy dzieci, modziey i dorosych, Samodzielnej, rozpiewanej, zaangaowanej, dajcej wane wiadectwo trzewoci. W pierwszych latach chodzilimy jako cz innych grup „17”. Szlimy z grup z Woomina, belgijsk, czerwono-t.

Wsplne wdrowanie z naszymi podopiecznymi wynika z tego, e chcielimy zarazi ich swoim zawierzeniem Matce Boej, da moliwo przekazania wiadectwa trzewoci, skonfrontowania ich przemyle, dowiadcze, wyobrae, z rzeczywistoci, jake inn od ich dawnego ycia, ale take inn od tego, ktre spdzali w oddziale stacjonarnym czy dziennym. Pierwsze lata byy bardzo trudne. Nie mielimy dowiadcze, zaplecza, nie wszystkie trudnoci potrafilimy przewidzie. Ale jak to w Pielgrzymce, jak si wyjdzie, trzeba doj, wszystkie trudnoci trzeba rozwiza na bieco, spontanicznie, trzeba poradzi sobie z kad sytuacj, nawet najtrudniejsz.

Byo ciko, ale pacjenci, ktrzy przeszli ca drog, mwili o satysfakcji, przemianie, przeyciu dobrego czasu.  

 

W kolejnych latach przybywao pacjentw, orodkw, a nam w Stowarzyszeniu dowiadcze, jak zabezpieczy Pielgrzymk od strony technicznej, organizacyjnej, medycznej. W 2006 roku, do naszej grupy doczyli rodzice, przez cay rok pracujcy z ks. Pawem w grupie terapeutycznej.

W Pielgrzymce s wymagajcy, wytrwali, wietnie przygotowani, dajcy olbrzymie wsparcie sobie wzajemnie, take swoim dzieciom. Rwnie dlatego, e oni id, Pawe, KARAN nie moe nie iTo Jego dzieo, to Jego wspierajcy, to dla nich mobilizuje si by mwi dobre konferencje o rodzicielstwie, ojcostwie, relacjach maeskich, wspuzalenieniu. Tylko nielicznym zdarza si taka grupa wsparcia, tak zmotywowana do drogi, tak zawierzajca ycie swoje i swoich dzieci Matce Boej.

 

Obecno rodzicw naszych pacjentw w grupie KARAN jest dopenieniem naszych de do kompleksowoci oddziaywa, do promowania roli duchowoci w leczeniu uzalenie, wreszcie do pojednania pacjentw ze swoimi bliskimi. Pielgrzymka daje tak moliwo. Stwarza sytuacje do rozmowy, bycia blisko, troszczenia si o siebie, odczytywania saboci, udzielania sobie pomocy, bycia autentycznym, bez udawania, uciekania, bo wanie temu sprzyja zmczenie. I wreszcie towarzyszenia sobie w modlitwie. Pojednania rodzinne, ktre na tej drodze nastpiy, s tylko potwierdzeniem susznoci wybranej drogi i opatrznoci nad nami czuwajcej. 

 

I tak jak w pielgrzymce przez 30 lat idziemy wytrwale. Nie jest atwo kadego dnia, chocia mamy motywacj do pracy, kiedy jest bardzo ciko, zdarza sie przeywamy zwtpienie. Mamy tak jak w Pielgrzymce okrelony cel, ale ju to, jak go osigniemy zaley od nas. Wane jest, aby dobrze wytyczy drog dojcia, by zorganizowanym, zdyscyplinowanym, wsppracujcym, zdecydowanym.

 

Do tej drogi zapraszamy wszystkich chtnych, wszystkich potrzebujcych. Oni nam zawierzaj. Mamy im pomc odnale w sobie si do zmiany, nakarmi, da schronienie, zabezpieczy przed niebezpieczestwem.

I tak jak w Pielgrzymce, ile z tego wezm, wemiemy, na ile si otworzymy, ile skorzystamy, zaley tylko od nich, od nas samych. Pokazujemy cel i staramy si da przekonanie, e mona go osign. Ale nie natychmiast. Najpierw trzeba si natrudzi, zawierzy innym, przyj reguy, ktre s ju sprawdzone (przecie Pielgrzymka trwa niezmiennie ju przeszo 300 lat), nauczy si sucha, przyznawa do saboci, take prosi o pomoc.

 

Na tej drodze jest czasami bardzo ciko. Czasami samotnie we wsplnocie. Czasami odpowiedzialno za ni ogarnia przeraeniem. Zawsze trzeba si liczy z tym, e idziemy razem, ale jestemy rni. Jedni silni, inni sabi, jedni zmotywowani i przygotowani, inni wtpicy, nieprzekonani, jedni wspierajcy i wsppracujcy inni osabiajcy, uwsteczniajcy i wreszcie jedni zdecydowani na trud i odpowiedzialno, inni pochliwi i wstrzemiliwi w dziaaniu.

Jedni widzcy i czujcy wok siebie innych, wsplny cel, dobro wsplnoty. Drudzy nastawieni na zaspokojenie wasnych potrzeb.

Tak jak w yciu, w pracy, tak rwnie i w Pielgrzymce.

 

Czasami jednak w yciu i w pracy nie otrzymujemy takiej nagrody, takiej radoci, takiej pewnoci jak si czuje u celu Pielgrzymki.

Pewnoci, e dobrze wybraam, wybraem, e to by mj czas, e tak wiele mogam, mogem przemyle, przey, dowiadczy i wreszcie, e tak duo otrzymaam, otrzymaem.

Jeeli nawet nieduo teraz, zaraz, natychmiast, to zawsze wiele troch pniej. Zawsze w odpowiednim czasie. Jeeli nigdy, to znaczy, e wanie to dowiadczenie byo mi potrzebne. Najwaniejsze jest, e zawierzamy swoje ycie, swoj prac, take Stowarzyszenie KARAN Matce Czstochowskiej.

Czas pielgrzymowania jest dla mnie czasem bliskoci z przyrod, modlitwy o siebie, moje wybory, o zdrowie moich najbliszych, o przebaczenie. Take o odpowiedzialno  w prowadzeniu Stowarzyszenia, o jego rozwj, o profesjonalizm w pracy, o powodzenie i suszno podejmowanych zada.

Pielgrzymka jest te podzikowaniem za kady kolejny rok dziaania, w przekonaniu, e z niej czerpiemy si, opiek i motywacj do dalszej pracy.

 

Boena Bereda – Przewodniczca Zarzdu Gwnego



[1] http://www.sanktuariapolskie.info/pielgrzymki/142/warszawska-piesza-pielgrzymka-akademickich-grup-17ych